DWA POKOJE – CZY TO WYSTARCZA?

Dwa pokoje, mieszkanie dwupokojowe

Dwa pokoje…

Czy Wy też macie pralnie i suszarnie, a nawet biuro w sypialni?

Latem mam ten rarytas, że do mieszkania przynależy balkon… wtedy pranie ma swoje miejsce, a ja z Mężem dzielę swą sypialnię tylko z deską do prasowania, no i biurem, które akurat jest mobilne i coraz częściej swoje miejsce odnajduje w salonie. Niby każdy z nas ma swój kąt: deska i suszarka w szafie sobie mieszka (chociaż lubią wyjść na salony i zapominają wrócić do siebie), my mamy wymarzone łóżko 200 na 160m., szafy, szafeczki i jak by nie patrzeć dość dużo miejsca…

Dwa pokoje mieszkanie dwupokojowe

Czy przydał by się trzeci pokój?

Na pralnie i suszarnie, na biuro, warsztat… Wydaje się, że było by idealnie, ale co gdy przyjdzie nowy członek rodziny?

Braknie dla niego miejsca?!? Nawet gdyby były trzy pokoje to i tak już by nie było biura i pralni i suszarni i warsztatu i znów dzieliłabym sypialnie z deską do prasowania, suszarką, biurem, pracownią. Więc nawet jeśli by były te trzy pokoje to i tak braknie miejsca???

A cztery…?!?

Cztery to już wypas… Ale znając życie też braknie miejsca…

dwa pokoje

Czy w takim razie ilość ma znaczenie?

W pewnym sensie tak, ale w sensie wygody i swobody. Gdy ludzi łączy miłość, a człowiek cieszy się z małych rzeczy to i w jednym pokoju zmieszczą się trzy pokoje, i pralnia, i suszarnia, i garderobę się upchnie, no i miejsce dla psa lub kota też się znajdzie. 

I nie powiem, że nie chciałabym mieć czterech pokoi, a nawet domu, który mi się marzy. Ale na dzień dzisiejszy jestem szczęśliwa, że mam swoje miejsce na ziemi. Jestem szczęśliwa w tych naszych dwóch pokojach, które puchną kiedy trzeba i mieszczą wiele pozytywnych emocji, wspomnień a także zbędnych rzeczy (które się przecież jeszcze przydadzą ;)).

Marzenie o własnym miejscu na ziemi się ziściło. To coś wspaniałego czego życzę każdemu. I choć może przerażać wizja kredytów, zobowiązań i samego remontu, ja jestem przekonana, że warto!

dwa pokoje czy to wystarczy

(Zdjęcia zostały wykonane przez Macieja Matuszaka, zapraszam do zaglądania na jego profil).

Pierwsze mieszkanie to wiele pozytywnych chwil, wiążących się z pokonywaniem trudności, z odkrywaniem nowych umiejętności i radzeniem sobie z chwilami słabości. To czas uczenia się wyrozumiałości i cierpliwości. To próba szczególnie dla młodych związków, czy poradzą sobie i wypracują kompromisy…

Nam się to udało, a nasze mieszkanie to realizacja pomysłów, które może nie każdemu przypadną do gust, ale my jesteśmy zadowoleni. To nasze pierwsze wspólne mieszkanie, a po latach wynajmu szczególnie docenia się swoje miejsce na ziemi.

W naszym przypadku te dwa pokoje to z jednej strony radość, a z drugiej motywacja do zmian. Pomimo, że obecnie upychamy wszytko w dwóch pokojach i pewnie w przyszłości też byśmy sobie z tym poradzili mamy chęć na więcej! Marzenia się spełniają…

A jak jest u Was?

Macie już swoje miejsce na ziemi?

Jesteście w sferze marzeń czy już realizacji?


Wskocz na mój Fanpage Babskie Wnętrze

by otrzymywać na bieżąco informacje o nowych treściach na blogu.

Zapraszam również na Instagram i kanał na YouTube.

Będzie mi bardzo miło jeśli zostaniesz moim stałym gościem!


mieszkanie dwupokojowe - czy to wystarcza

5 thoughts on “DWA POKOJE – CZY TO WYSTARCZA?

  1. Szczerze Ci powiem, że ja jeszcze jestem w sferze marzeń. Jednak na obecną chwilę jestem sama więc jakby zbyt wiele uważam, że nie potrzebuję. Masz rację, czasem trzeba sobie radzić i nie ważne, że ciasne – ważne, że własne;) Pozdrawiam.

  2. Powiem Ci, że masz 100% racji. Jak wynajęliśmy swoje pierwsze mieszkanie, to miało 2 pokoje. Wystarczało nam w zupełności, a wszelkie “skarby” trzymaliśmy w pawlaczach. Teraz mamy własne 3 pokoje i ten trzeci pełni rolę pawlacza 😂

  3. Mieszkam na emigracji, w Paryżu i tu metraż w samym mieście jest tak drogi, że architekci prześcigają się w sprytnych rozwiązaniach i tak w malutkiej kawalerce kilkanaście metrów kwadratowych są w stanie wcisnąć i pokój, łazienkę, ubikację. Coś tam wsuwane, inni wysuwane. Po prostu potrzeba – matką wynalazku. Pozdrawiam serdecznie Beata

  4. Ja niezmiennie cegła do cegły gromadzę kapitał na dom. Niestety nie chcę kredytu więc pozostaje praca i cierpliwość. A Twoje mieszkanie piękne. I zdjęcia również 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *